Wczoraj kurki dzisiaj prawdziwki:) Poranna wyprawa do lasu , mimo ze doszczętnie przemokliśmy, była całkiem owocna. Naszym łupem padło dwanaście zdrowych borowików, nie było co za dużo kombinować, od razu na patelnie , ze śmietanka , dużą ilością pieprzu natki pietruszki, po prostu niebo w gębie:)